Przejdź do głównej zawartości

Posty

3 maja.

  Dziś znów piękny słoneczny dzień , jak zapowiedziałam wybrałam się na jarmark rękodzieła, choć głowną atrakcją były pokazay sceniczne. Jednak dla mnie celem było nacieszenie oczu tak różnorodnymi pracami. Myślę, że  w tamtym roku było więcej ciekawszych prac, niestety nie widziałam biżuteri z sutaszu którą miałam nadzieję zobaczyć, za to podziwiałam  piękne podkładki na stół szyte z lnu i torebki z alcantary. Niestety nie wszystko zostało sfotografowane, ciężko było dostać się do stoisk bo trzeba przyznać że jarmark był licznie odwiedzany. A dla Was fotorelacja :)- po kliknięciu zdjęcie się powiększy. Pan Dariusz od koralików też był na ul. grunwaldzkiej można do 26 maja nauczyć się jak zaplatać koraliki. Pan Dariusz zapraszał.

Przypadkowe spotkanie.

Chciałam Wam opowiedzieć o przypadkowym spotkaniu niezwykłego człowieka. Dziś wraz z siostrą spacerowałyśmy po Rzeszowie, pogoda cudna, żałuję że nie wzięlam aparatu więc dziś będzie bez zdjęć. Na ulicy Grunwaldzkiej można było dziś spotkać cudownego człowieka o którym reportarz oglądałam już parę miesięcy temu, i który utkwił mi w pamięci. Jest on twórcą przepięknych koralikowych cudowności, człowiek z sercem na dłoni, bardzo otwarty i rozmowny. Jego prace bardzo mi się podobają a w szczególności kolczyki i bransoletki. Myślę, że przyjechał na dzień 3 maja, na dzień Święta Paniagi. Na ulicy 3-maja odbędzie się Jarmark rękodzieła i nie tylko:) każdy znajdzie coś dla siebie. Na ten dzień czekam z niecierpliwością. Myślę, że Pana Dariusza napewno tam spotkacie. A tu link do reportarzu Klik Obejrzyjcie jak się bawi rzeszów na 3 maja, jeszcze w tamtym roku. Choć spodziewam się, że tego roku będzie jeszcze huczniej .

Zapowiedź Candy.

Piękne kwiaty z zawieszką Paris, wyszyte zostały z myślą o maju. W niedługim czasie ogłoszę Candy. Haft będzie zdobił niespodziankę, mam cichą nadzieję, że Wam się ten pomysł spodoba. Na chwilę obecną mam dwa pomysły na ten haft, jeszcze się zastanawiam, który bardziej przypadnie do gustu moim czytelniczkom.                                                                                                                       Pozdrawiam                                                                           ...

Serweta na komodę.

    Czy jeszcze pamiętacie serwetę, którą zaczęłam i słuch o niej zaginął klik . W niedzięlę, wzięłam byka za rogi i postanowiłam ją skończyć, szydełkowałam ostro i wczoraj wieczorem była już gotowa. Przyznam, że bardzo rzadko szydełkuję, nie jest idealna choć mi się podoba i myślę że mamie też przypadnie do gustu. Krzyżyki narazie poszły w odstawkę. Coś ostanio mam straszliwego lenia robótkowego.

Urodzinowo lawendowa.

Wykonana, choś nie jestem z wykończenia zadowolona, w sklepach i kioskach nie mogłam dostać taśmy dwustronnej, użyłam kleju co niestety widać. Parę fotek przed oprawieniem i po.

Lawendowa zakładka.

Komplet otrzymany od Wanili39 , doczekał się wyszycia, w sumie narazie to tylko początek, jednak zakładkę bardzo szybciutko się wyszywa. Zmienię tylko napis na niej, ponieważ będzie to zakładka w prezencie dla mojej siostry obchodzącej 29 urodziny. Niestety z kącika robótkowego zrezygnowałam, stolik oddałam znajomemu, po dłuższych przemyśleniach doszłam do wniosku, że nie będę upychać już i tak w ciasnym pokoju następnego grajdołku. Poczekam może kiedyś moje marzenie o większym mieszkaniu lub małym domku się spełni, czasem życie nas zaskakuje. Mam nadzieję, że zaskoczy mnie jeszcze pozytywnie. Miłego weekendu.