Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Zapach róży

W upalne dni.

Witajcie. Upały mnie wykańczają, i chęci brak na cokolwiek, jedynie z rana póki nie jest jeszcze gorąco można powyszywać.  W mojej damie wykańczam wolne pola kanwy powstałe na skutek mojej chęci wyszywania w górę, aby w końcu zobaczyć twarz mojej damulki. Łatwo się zgubić na diagramie a wyszywam bez zaznaczonych kratek, jedynie przy twarzy je użyłam, bo tu zgubienie się byłoby widoczne. Z doskoku na tamborku zagościła  zawieszka  mikołajowa, wiem że nie pora na takie hafty, ale przy moim tempie to dobry czas. Niestety wciąż poszukuję pracy :( Pozdrawiam Was serdecznie.
I praca posuwa się pomału do przodu, w przybliżeniu widać wyszywanie dwoma łączonymi kolorami, efekt bardzo mi się podoba.   Na poniższym zdjęciu efekty od ostatniej odsłony, haftu przybyło tylko na włosach mojej damy.   Bardzo dziękuję za liczne komentarze pod ostatnim wpisem.  Kanwy rr wysłałam mam nadzieję, że już dotarły do Tiny.  Pozdrawiam.

Po długiej przerwie - Zapach róży.

Uwielbiam ten haft, na tym zestawie Dimensions się nie skończy.  Niby wygląda że będzie się go szybko wyszywać, jednak zmiana i mieszanie kolorów zabiera czas. Lubię ten hafcik za to że jest pracochłonny, nie lubię iść na łatwiznę, wolę się napracować i widzieć efekty.  Wyszywanie tego obrazu sprawia mi przyjemność, cieszy mnie każdy postawiony krzyżyk. Moja kobietka pomału się wyłania, zobaczcie sami. Przepraszam za wymiętoloną kanwę.

Wiele się dzieje.

Gonią mnie terminy, ale mimo to jestem zadowolona to mnie motywuje do dalszej pracy. W tym miesiącu na pierwszy plan wysuwa się RR Sewing Room i serweta na urodziny dla mojej mamy. Serwetę wykonuję na 8 września, już zaczęłam dziergam ją z beżowej maxi szydełkiem 1.5. Miała być jak w oryginale jasno zielona, ale wbrew pozorom ciężko w pasmanteriach znaleźć w tym kolorze, jak już są to w małych motkach. Więc zdecydowałam się na beż. Dziś zakupiłam kanwę i część mulin na RR, kanwa 18 , 16 niestety nie było, hafcik już rozpoczęty. W trakcie tych wszystkich przygotowań wyszywam zapach róży, który od miesięcy domagał się uwagi. W piątek pokażę efekty zapachu róży, ponieważ narazie nie mogę z racji tego, iż biorę udział w wyszywaniu Dim na forum. Wykonywana serweta- zdjęcie z Diana Robótki.

Pomalutku...

I mam część twarzyczki, choć moj haft jest wyszywany chaotycznie, tu trochę, tam trochę, to podoba mi się bo przypomina układanie takich krzyżykowych puzli. No i mamy wiosnę, ciekawe jak długo, bo zima znów może na chwilę się pokazać. Najbardziej cieszy mnie dłuższy dzień i słoneczko, które nieśmiale się pokazuje. Przypominam 22 marca mamy wystawę:) Zainteresowanie widać  na innych blogach i forach internetowych, wiele osób zdeklarowało swoją obecność. Mam taką nadzieję, że dzięki takim spotkaniom powiększy się grono osób robótkujących.  

Rączki się pokazały.

Następna odsłona, widać już ręce dłonie jeszcze niedokończone, nie mogę się doczekać jak będę twarz wyszywać. Poszukuję jakiegoś fajnego wzorku na zabawę Damskie motywy, wiem wzorów jest ogrom, i w tym tkwi diabeł po prostu nie umiem wybrać zbyt wiele mi się podoba.

Zapach róży:)

   Przedstawiam  ile już zostało wyszyte w porównaniu z oryginałem.  Ciężko wyszywa się ten obraz najbardziej męczy mnie ta metalizowana mulina , nie lubie ją wyszywać, ale ona właśnie daje najlepszy efekt w obrazie. Jak zaczęłam trzeba skończyć , a chciałabym już coś nowego zacząć, czy wytrwam mam taką nadzieję.