Przejdź do głównej zawartości

Przypadkowe spotkanie.

Chciałam Wam opowiedzieć o przypadkowym spotkaniu niezwykłego człowieka.
Dziś wraz z siostrą spacerowałyśmy po Rzeszowie, pogoda cudna, żałuję że nie wzięlam aparatu więc dziś będzie bez zdjęć.
Na ulicy Grunwaldzkiej można było dziś spotkać cudownego człowieka o którym reportarz oglądałam już parę miesięcy temu, i który utkwił mi w pamięci. Jest on twórcą przepięknych koralikowych cudowności, człowiek z sercem na dłoni, bardzo otwarty i rozmowny. Jego prace bardzo mi się podobają a w szczególności kolczyki i bransoletki. Myślę, że przyjechał na dzień 3 maja, na dzień Święta Paniagi.
Na ulicy 3-maja odbędzie się Jarmark rękodzieła i nie tylko:) każdy znajdzie coś dla siebie. Na ten dzień czekam z niecierpliwością. Myślę, że Pana Dariusza napewno tam spotkacie.
A tu link do reportarzu Klik
Obejrzyjcie jak się bawi rzeszów na 3 maja, jeszcze w tamtym roku. Choć spodziewam się, że tego roku będzie jeszcze huczniej .



Komentarze

  1. I właśnie dlatego warto czasem na chwilę się zatrzymać w naszym codziennym pędzie, poznać ludzi obok nas.
    A skoro taki jarmak u Was się odbywa, to pogoda jak na zamówienie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kalliope święta prawda, a pogoda jak malowana.

    OdpowiedzUsuń
  3. Niesamowity człowiek! Dziękuje za link do reportażu, obejrzałam z przyjemnością.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję.

Popularne posty z tego bloga

Szaro fioletowa chusta.

Witajcie. Żeby szewc bez butów nie chodził, więc zrobiłam i dla siebie. Ostatnio mój uwielbiany szary kolor w zestawieniu z wci ą ż lubianym fioletem, pięknie się zgrały moje ukochane kolory. Już drugi raz szydełkowałam z wzoru, który oficjalnie został usunięty, ponieważ był przeróbka wzoru sis love. Ja go lubię, jest w miarę prosty i efektowny. Trochę danych technicznych : Kokonek 1200 m , wykorzystany praktycznie do końca, szydełko 3 mm koraliki i metka rozmiar chusty :153 cm/70cm Pozdrawiam.

Polskie czasopisma robótkowe.

Chciałabym poruszyć pewien temat jakim są polskie czasopisma robótkowe. Od niedawna zastanawiałam się dlaczego nasze czasopisma  dość często są ubogie w porównaniu do zagranicznych. W sumie odpowiedż jest łatwa i samo nasuwająca się na myśl: - złe myślenie handlowców,,brak zainteresowania rękodziełem" - mała dostępność tych gazetek na rynku, czy zła ekspozycja przez handlowców(wyłożenie na dolnych półkach, zasłanianie innymi tytułami) - brak reklamy itp... Popyt napędza podaż, niby prosta zasada a tak wiele tłumaczy. Mamy tu wyjaśnienie jeśli będzie mała sprzedaż  prasy o tej tematyce, nie będziemy wspierać Polskich produktów, to i nie będziemy ich mieć. Sama pracuję w sprzedaży prasy i wiem że jeśli jakaś gazetka ukaże się w reklamie w tv praktycznie nakład zejdzie do zera. Niestety niektóre wydawnictwa na to nie stać. Rozumiem to bardzo dobrze, bo jeśli np nakład nawet w połowie się nie sprzeda. czasem z prostej przyczyny jak złe ułożenie na półce lub niekiedy i dość ...

Irysy !

Wzór na irysy z kramu podobał mi się odkąd pamiętam, zanim został wyszyty minęło parę lat, tak samo z przerwami go wyszywałam, jak to się mówi nabrał mocy urzędowej. I w końcu nadszedł czas na oprawę, cieszę się tym bardziej że ozdobi duży pokój w moim rodzinnym mieszkaniu. Trafi jako prezent urodzinowy do mojej kochanej mamy. A tak irysy prezentują się w oprawie. Wymiary z ramą 38 cm / 33cm. Pozdrawiam :)