Przejdź do głównej zawartości

Posty

Irysy - Ukończone.

Moje ulubione kwiaty nie licząc róż i orchidei, zagościły na tamborku już dłuższy czas temu. Doczekały się ukończenia i pięknie się prezentują. Wzór Kwitnące Irysy z czasopisma Kram z robótkami nr 5-6/2009 Mulina DMC, ilość użytych kolorów 25. Kanwa Zweigart 14 Życzę miłego niedzielnego wieczoru. Pozdrawiam ciepło :)

Komplet z melanżowej włóczki.

Na początku tygodnia skończyłam komin/ otulacz, jednak czegoś mi do kompletu brakowało. Z resztek włóczki powstała czapka. Pierwsze rzędy czapki zostały wykonane ściągaczem na drutach nr 5,5, dalsze rzędy ściegiem pojedyńczym ryżowym na drutach nr 7.  Wyszło kolorowo tak jak lubię, choć już kusi mnie na nowy komplet w kolorach jesieni. Taki brązowo, pomarańczowo bordowy byłby jak najbardziej na czasie.  W robieniu na drutach jestem początkująca, nigdy nie robiłam swetrów zawsze to były dodatki, a że w zimie lubię się ciepło otulić to w tym okresie sięgam właśnie po nie. Komin jest pojedyńczy nie zawija się wokół szyi. Początkowo taką formę miał przybrać, uznałam jednak, że niestety włóczki nie starczy. Dwa motki by wystarczyły gdybym nie robiła tak szeroko, no cóż pomyliłam się w obliczeniach :) następnym razem będę wiedzieć. Mimo wszystko komplet jest udany i bardzo ciepły,  nada się na dwie pory roku. Dane techniczne: Komin: Włóczka Him...

Komin jesienno zimowy z melanżowej włóczki.

Komin miał być robiony wzorem enterlac, jednak dla początkującej osoby to ciężki orzech do zgryzienia, poległam. Udało mi się wykonać trójkąty rozbiegowe, ale dalej szło ciężko i uznałam, że zrobię najprostszym wzorem. Od wczorajszego wieczoru mam parę centymetrów mojej tęczy, robi się szybko i dość przyjemnie. Włóczka troszkę się mechaci, wina akrylu w składzie i dłuższego włosa włóczki. Myślę, że z enterlakiem się jeszcze zmierzę za jakiś czas.

Mam ochotę na melanż.

Melanż włóczkowy jak najbardziej :) Nikt pewnie z nas nie myśli o zimie, w końcu mamy dopiero połowę września, a mnie się już marzy taka prawdziwa zima. Choć bardzo lubię ciepłą jesień więc włóczka jest z przeznaczeniem na jesienno zimowy otulacz. Włóczka to mieszanka moich ulubionych kolorów brązu, różu, fioletu i niebieskiego. Skład włóczki Himalaya padisah to 70% akryl i 30 % wełna. Nadaje się na druty od 4 do 5,5, choć producent zaleca 5,5. Mam dylemat jaki wzór wybrać, na tak kolorową włóczkę pasuje coś prostego. Mam już pewnego faworyta co do wzoru, jednak jeszcze nigdy z tego wzoru u mnie nic nie powstało. Wzór nosi nazwę enterlak, nasze polskie nazewnictwo to wzór koszykowy lub przeplatany. Dość trudny wzór jak dla początkującej osoby, nie wiem czy sobie poradzę. Spróbuje na resztkach włóczek zalegających w szafie i pochwale się efektami. Może ktoś z Was ma pomysł na tak kolorową włóczkę. Zapraszam do wypowiedzi pod wpisem.

Jak odnowić starą ramkę.

Uwielbiam zdjęcia i wspomnienia z nimi związane, dzięki nim można przenieść się w czasie i poczuć się jak w tamtej konkretnej chwili. Ta chwila zajmuje szczególne miejsce w moim sercu. Możecie nie wierzyć ale pamiętam ten moment, na tej fotografii miałam pewnie niecały rok. Parę lat temu rozmawiałam z mamą o tym dniu i powiedziałam jej że pamiętam jak byłyśmy u fotografa i pamiętam jak siedziałam w tym krzesełku, i siostra nie chciała mnie trzymać za rękę, mimo próśb fotografa. Powiedziałam mamie także, że fotograf był kobietą, zdziwiła się i odpowiedziała że tak było. Wydaje mi się, że jest to moje pierwsze wspomnienie. Więc moje pierwsze wspomnienie dostało nową oprawę. Wcześniejsza ramka była pstrokata, w łatki jak dalmatyńczyk. Już od pewnego czasu myślałam nad zmianą tej brzydkiej ramki na nową, lecz okazało się, że można nadać nowy wygląd nie wydając ani zł. Wszystkie potrzebne materiały miałam w domu, więc wystarczyło pół godziny i gotowe. Wpierw ramkę roz...

Spacer po Krasiczynie.

Krasiczyn, miejscowość położona zaledwie 10 km od Przemyśla. Miejsce warte zobaczenia, amatorzy fotografii znajdą tu renesansowy zamek datowany na koniec XVI w. Odrestaurowany z pięknymi zdobieniami które noszą nazwę sgraffita. Bardzo zniszczony i rozkradziony w czasie pierwszej i drugiej wojny światowej. Baszta szlachecka Zamek ma kształt czworoboku z wewnętrznym dziedzińcem i 4 basztami, każda z nich jest inna. Szlachecka, Królewska, Papieska z attyką oraz Boska z kopułą. Baszta Boska Baszta Królewska Baszta Papieska Naprawdę warto zobaczyć na własne oczy ten urokliwy zamek, mnie zachwycił, a Was? Pozdrawiam.

Wakacyjne wspomnienia - Kraków.

Wakacje zawsze kojarzyły mi się z miesiącami letnimi wolnymi od szkoły, od obowiązków i zaplanowanych dni. W dorosłym życiu wakacje to nawet jeden dzień, w którym można w pełni się zrelaksować. Mój relaks to przebywanie z bliskimi, zwiedzanie, fotografowanie. Niedawno udało nam się odwiedzić Kraków i Krasiczyn. Kraków to miasto które aby zwiedzić, trzeba mieć sporo wolnego czasu. W tym mieście się zakochałam, piękne kamienice, zawiłe uliczki, zabytkowe kościoły. Może kiedyś spędzimy z M tam weekend, ale na razie pozostają wspomnienia uwiecznione na fotografiach.  Wawel: Rynek główny: W sukiennicach na stoisku wypatrzyłam koronki koniakowskie, przepiękne. Mam nadzieję, że spacer po Krakowie się Wam podobał. Pozdrawiam i zapraszam na  jutrzejszy spacer po Parku w Krasiczynie.