Przejdź do głównej zawartości

Posty

Mój mały balkon w bloku.

W rozkwicie. Biel i fiolet to  moje ulubione zestawienie. Trochę niebieskiego i czasem różowego, a do dopełnienia całości  i trochę zieleni. Pierwsze kwiaty lobelii, takie delikatne, niebiesko-fioletowe. Bratki też w ulubionej kolorystyce. Mój kącik, lubię tu spędzać ranki przy kawie. Troszkę przemeblowałam, skrzynki znalazły miejsce przy kratce. Jest i parasol, chroni przed słońcem. Cynie, z reguły sadzone są w ogrodzie, u mnie też dają radę. Lubią je różne owady, trochę zostały nadgryzione. Pozdrawiam i życzę miłego dnia.

Jak wypoczywać na niespełna 2m kw.

Witajcie. Wciąż drążę temat balkonowy, pewnie już zanudzam w tym temacie. Jak już pisałam zależało mi na miejscu do wypoczynku na świeżym powietrzu. Tylko czy w mieście powietrze jest czyste,  stwierdzam że niezbyt, w niedzielne dni kiedy ruch na ulicach jest mniejszy można po wypoczywać, i trochę odetchnąć. Mój sposób na wypoczynek to dobra książka, akuratnie w kioskach jest pierwszy nr Kolekcji romantycznej Duma i uprzedzenie i coś smakowitego do picia lub zjedzenia, ewentualnie tablet z internetem. A dla robótkujących , szydełko, druty, haft. Czasem gdy siostra przyjedzie w odwiedziny, jej córa przebywa na balkonie obserwując ptaszki, kwiaty, trzeba pamiętać tylko o bezpieczeństwie, ponieważ dzieciaki uwielbiają się wspinać na krzesła. W takim przypadku najlepsze jest oko matczyne lub cioteczne :), kocyk i zabranie wszystkich przedmiotów po których maluch może się wspiąć. ♥ Ważny jest także widok z balkonu, u mnie bardzo fajna działka obsadzona orze...

Ogródek balkonowy.

Mieszkanie w bloku, a do tego w centrum miasta ma swoje zalety i wady. Do wszystkiego blisko, lecz z drugiej strony ciągły hałas i wrażenie, że nigdzie nie jesteś sama sprawiają, że często bywam rozdrażniona. Lubię spokój i ciszę i czasem chciałabym zamieszkać za miastem, mieć mały domek z przysłowiowym białym płotkiem. Do takich rewolucji jednak potrzebny jest spory zastrzyk gotówki, a na dzień dzisiejszy zmieniam to co zmienić się da. Mój blokowy ogródek zmienia się w niesamowitym tempie.  Ja, która za kwiatami i roślinami w domu nie przepadałam i nie potrafiłam o nie dbać z należytą starannością, sama wyhodowałam od nasionka moje balkonowe kwiaty. Co prawda dopiero zaczynają sypać kwieciem, mimo to bardzo przyjemnie można wśród nich spędzać czas, popijając kawę i czytając książkę. Odnowiłam skrzynki po jabłkach, jedna jest zabejcowana na biało, a druga oczyszczona i zalakierowana. Pozdrawiam.

Kilka balkonowych migawek.

Kwiaty się rozrosły, choć jeszcze nie zakwitły. Balkon już niedługo będzie skończony, jeszcze pracuję nad nim. Pozdrawiam i zapraszam ponownie.

Wpis roślinny.

  Minęło kilka tygodni od wpisu balkonowego, chyba za szybko ten czas leci, już połowa maja. Kwiaty, które hoduję od nasionka rosną ostatnio jak na drożdżach. Zaskoczyła mnie Cynia tak pięknie rośnie w górę i obawiam się czy nie będzie jej za ciasno w 40 cm skrzynce. Chciałabym, aby lobelia zakwitła. Pamiętacie tę drobnicę, z którą miałam problem. Dzięki radom dwóm wspaniałym blogerkom, podołałam temu zadaniu. lobelię przesadziłam do paru mniejszych pojemników. Mięta to jeszcze drobnica, choć już delikatnie pachnie. A szałwia tak jak pisałam wcześniej rozkwitła tylko z dwóch nasion, więc trzeba będzie dosiać nowych nasionek. Bratki już takie dorosłe, jeszcze bez kwiatów, a aster chiński wciąż wypuszcza nowe liście. Skrzynki z jabłek są świetną alternatywą na kwietnik, półki, siedzisko, stolik ... U mnie w tej chwili odgrywają rolę regału gdzie moje kwiaty chronią się przed nadmiarem wody, wiatru i słońca, w zależności od potrzeb. ...

Majowo :)

I wtedy przyszedł maj Poczułam co to szczęście :)

Pięknie wszystko kwitnie.

Moja mała hodowla się rozrasta w szybkim tempie, nie obyło się jednak bez niepowodzeń. Cynia mnie zaskoczyła i rośnie w górę jak szalona. Szałwia wyrosła tylko z dwóch nasionek Lobelie zwisającą porozsadzałam          Aster chiński też podrósł i musiałam go już przesadzić na miejsce stałe. Lawenda słabo coś rośnie, i jakaś taka powyginana, zobaczymy co z tego będzie. Bratki, mięta i niezapominajka też pomału rosną. Nie wykiełkowała mi petunia, no cóż szkoda, podobno ciężka w uprawie w warunkach domowych. Pozdrawiam :)