Przejdź do głównej zawartości

Posty

Co nowego.

Witajcie. Sama się zdziwiłam patrząc na datę ostatniego wpisu. Ostatnio niewiele sie dzieje w moim robótkowym świecie. Oczywiście coś tam wyszywam dokładniej rzecz biorąc zapach róży który dopomina się o uwagę leżąc na stole i czekając aż mi się w końcu zachce. W życiu prywatnym szykują mi się zmiany i dlatego moją głowę zaprzątają myśli jak sobie poradzę, na szybko muszę znależć jakąś pracę, a z tego co widzę będzie ciężko. A teraz z innej beczki. Tak jak pisałam miałam zamiar iść na zlot rękomaniaków, no i byłam. Świetne osoby, bardzo pozytywne i każda/y z nich zajmuje się inną techniką rękodzieła. Nasza Monika nauczyła nas podstawowe wiązania makramowe, bardzo fajna technika, mając dobry pomysł wiele w niej można zdziałać. Następny zlot już w tą niedzielę, niestety nie wiem czy dam radę przyjść, bo mam wizytę rodziny. Dam znać czy będę, a bardzo bym chciała. Pozdrawiam wszystkich, i zapraszam do wciąż otwartego Candy- parę wpisów niżej.

Więcej informacji o spotkaniu.

Zapraszamy Wszystkich chętnych, którzy zajmują się szeroko rozumianym rękodziełem, wszystkich którzy kochają hand-made, chcą rozwijać swoje pasje i zainteresowania, a także wymienić się swoimi doświadczeniami! Drugie spotkanie rękomianiaków z całego podkarpacia odbędzie się z niedzielę - 27 maja o godz. 16 prawdopodobnie w Rzeszowskiej Bohemie. Hasłem przewodnim jest MAKRAMA. Nasza kochana Moniczka - inicjatorka pierwszego spotkania pokaże nam jakie cudeńka można z niej zrobić. Dlatego też na spotkanie weźcie ze sobą sznurek woskowany, gorsetowy lub lniany, a także nożyczki i kolorowe koraliki. NIE MASZ POJĘCIA CO TO JEST MAKRAMA ? Nie przejmuj się, bo ja też nie! Za to bardzo chętnie dowiem się czegoś więcej w tym temacie, razem spróbujmy swoich sił w tego typu rękodziele, aby potem dumnie móc się pochwalić przed znajomymi i nie tylko. Na kolejnych spotkaniach będziemy wymieniać się doświadczeniami w innych technikach. Zapraszam w imieniu rzeszowskich rękomaniaków.

Spotkanie w Rzeszowie- zapraszamy.

Parę dni temu napisała do mnie pewna osóbka :) i zaprosiła mnie na spotkanie, które odbędzie się 27 maja. Poprosiła mnie, abym napisała informację na swoim blogu o zbliżającym się spotkaniu osób, które interesują się  rękodziełem. Pierwsze spotkanie organizacyjne już się odbyło i bardzo żałuję, że mnie tam nie było. Miejsce jest  jeszcze do uzgodnienia, i mam cichą nadzieję , że będzie nas więcej. Zapraszam też na bloga Moniki , w którym jest notka o pierwszym spotkaniu rzeszowskiej grupy hand made. Piszcie jeśli jesteście zainteresowani.

Skąd pomysł na kosmetyczkę.

Zobaczyłam ją na tej stronie Klik , przeglądając spodobała mi się, i dłuższy czas zastanawiałam się nad uszyciem jej. Wzór znalazłam, kolory dobrałam sama, i chciałam żeby była bardziej romantyczna.  A że lubię pastele to akurat podpasował materiał, który czekał na jakiś pomysł. Był problem, wzoru na uszycie nie posiadałam i jak do tej pory nie posiadam. Uszyłam ją bez wykroju, metodą prób i błędów i jak na mój gust jest bardzo dobrze. Nie martwcie się kosmetyczka na tym nie ucierpiała. Przed jej uszyciem szukałam po internecie sensownego tourialu na szycie kosmetyczki. Coś tam znalazlam, ale naprawdę nic nowego dzięki temu się nie dowiedziałam czego wcześniej bym nie wiedziała. Osoby które chciałyby uszyć taką samą jak  w gazetce a nie wiedzą gdzie można znaleźć taki sam materiał na uszycie kosmetyczki to znajdą go tu klik . Jeśli będziecie mieć jakieś pytania to zapraszam do wpisu pod notką.

3 maja.

  Dziś znów piękny słoneczny dzień , jak zapowiedziałam wybrałam się na jarmark rękodzieła, choć głowną atrakcją były pokazay sceniczne. Jednak dla mnie celem było nacieszenie oczu tak różnorodnymi pracami. Myślę, że  w tamtym roku było więcej ciekawszych prac, niestety nie widziałam biżuteri z sutaszu którą miałam nadzieję zobaczyć, za to podziwiałam  piękne podkładki na stół szyte z lnu i torebki z alcantary. Niestety nie wszystko zostało sfotografowane, ciężko było dostać się do stoisk bo trzeba przyznać że jarmark był licznie odwiedzany. A dla Was fotorelacja :)- po kliknięciu zdjęcie się powiększy. Pan Dariusz od koralików też był na ul. grunwaldzkiej można do 26 maja nauczyć się jak zaplatać koraliki. Pan Dariusz zapraszał.

Przypadkowe spotkanie.

Chciałam Wam opowiedzieć o przypadkowym spotkaniu niezwykłego człowieka. Dziś wraz z siostrą spacerowałyśmy po Rzeszowie, pogoda cudna, żałuję że nie wzięlam aparatu więc dziś będzie bez zdjęć. Na ulicy Grunwaldzkiej można było dziś spotkać cudownego człowieka o którym reportarz oglądałam już parę miesięcy temu, i który utkwił mi w pamięci. Jest on twórcą przepięknych koralikowych cudowności, człowiek z sercem na dłoni, bardzo otwarty i rozmowny. Jego prace bardzo mi się podobają a w szczególności kolczyki i bransoletki. Myślę, że przyjechał na dzień 3 maja, na dzień Święta Paniagi. Na ulicy 3-maja odbędzie się Jarmark rękodzieła i nie tylko:) każdy znajdzie coś dla siebie. Na ten dzień czekam z niecierpliwością. Myślę, że Pana Dariusza napewno tam spotkacie. A tu link do reportarzu Klik Obejrzyjcie jak się bawi rzeszów na 3 maja, jeszcze w tamtym roku. Choć spodziewam się, że tego roku będzie jeszcze huczniej .