sobota, 14 grudnia 2013

Weekend z drutami.


Sobotę zaczęłam pozytywnie, druty i dobra muzyka.

Szalik nadal dziergam, w tygodniu trochę zrobiłam choć to czas wyrwany pomiędzy obowiązkami. Uwaga od dziergania można poważnie się uzależnić, w głowie masa pomysłów na dalsze ocieplacze zimowe. Co dzień przeglądam sklepy internetowe z włóczkami, przepiękne od jednokolorowych do cieniowanych ostatnio bardzo modnych po fantazyjne z cekinami, wprost napatrzeć się nie mogę. To chyba już choroba, albo totalne zauroczenie.



Czy znacie na to jakieś lekarstwo ;)

Obiecane irysy :


Niedawno piekłam chlebek na drożdżach, bardzo dobry.


Przepis znajdziecie tu ,,domowy chlebek"

W teledysku akcent hafciarski


Pozdrawiam i do zobaczenia.



8 komentarzy:

  1. Doskonale Cię rozumiem, ja też jestem obecnie uzależniona od drutów i też dziergam szalik kiedy czas mi pozwoli.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, na takie uzależnienie to ja lekarstwa nie znam:( Czasami i mi by było potrzebne:)
    A szalik rośnie. Rozjaśniłaś irysami ten pochmurny dzień dzisiejszy:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fsjnir byb tsk uzależniony,

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkie robótki uzależniają. Znam ten "ból"Ale to całkiem miłe.Szalik bardzo ładny , a chlebek apetyczny.Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne iryski!!! Szal fajny grubaśny!!! :)
    A chlebek wygląda przepysznie!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Na uzależnienie od robótek nie ma lekarstwa niestety, a może stety.Pozdrawiam i życzę ci spokojnych ,pełnych ciepła rodzinnego Świąt Bożego Narodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wesołych Świat, pięknie tu, zapraszam też do mnie na swiąteczny rekonesans klubtilda.blogspot.com
    Pozdrawiam Margolcia

    OdpowiedzUsuń
  8. Szal przepiękny! Ja już kiedyś miałam tę włóczkową "chorobę", ostatnio znowu mnie dopadła :)))

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję.

To nie wszystko! - kliknij starsze posty

To nie wszystko! - kliknij starsze posty