poniedziałek, 14 marca 2011

Pomalutku...

I mam część twarzyczki, choć moj haft jest wyszywany chaotycznie, tu trochę, tam trochę, to podoba mi się bo przypomina układanie takich krzyżykowych puzli.
No i mamy wiosnę, ciekawe jak długo, bo zima znów może na chwilę się pokazać. Najbardziej cieszy mnie dłuższy dzień i słoneczko, które nieśmiale się pokazuje. Przypominam 22 marca mamy wystawę:) Zainteresowanie widać  na innych blogach i forach internetowych, wiele osób zdeklarowało swoją obecność.
Mam taką nadzieję, że dzięki takim spotkaniom powiększy się grono osób robótkujących.



9 komentarzy:

  1. Witaj ogladam Twoj haft jest.. niesamowity , bedzie piekny, nie już jest! podziwiam wszystkich tych ktorzy wyszywaja bez narysowanej kratki..

    OdpowiedzUsuń
  2. Motywujesz do pracy::))Sliczne to bedzie.Kibicuje.pozdrawaiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo piękny haft! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. I ja podziwiam Cię za wyszywanie bez pokratowania kanwy:) Grunt, że przepięknie Ci wychodzi!

    OdpowiedzUsuń
  5. pinie ci wychodzi, uwielbiam Waterhous'a :) I tak jak przedmowczynie, podziwiam za umiejetnosc krzyzykowania bez linii pomocniczych, ja nawet przy najmniejszych wzorach kompletnie trace orientacje:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Brak mi po prostu słów, żeby opisać to co wychodzi spod Twojej igły. Pięnie! Jestem pod wielkim wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapowiada się ślicznie :)

    Pozdrawiam :)
    Tin-Tin

    OdpowiedzUsuń
  8. Nareszcie się doczekałem kolejnych efektów :) Haft jest piękny i cekamna dalsze postępy

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję.

To nie wszystko! - kliknij starsze posty

To nie wszystko! - kliknij starsze posty